[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Mój nowy współlokator
Dzisiaj się wprowadza. Jeszcze nie przyniósł rzeczy. Przez minutę siłował się z zamkiem. Otworzyłem mu drzwi, bo inaczej jeszcze by pewnie pod nimi stał - drzwi są zatrzaskowe, trzeba zrobić dodatkowe pół obrotu.- Hi, my name is...[tu następuje ciąg sylab], I'm from Korea
- Hi, my name is Jacek, I come from Poland
- Where is it?
- Poland is a neighbour of Germany.
- Aaaa.... Holland!
01 września 2004, 14:43:18
Komentarze
frumin, 01 września 2004, 14:49:13Haha
alloa, 01 września 2004, 14:53:10koleś zorientowany był bardzo. chyba nie chodził na geografię... :)
Było odpowiedzieć...
-- Korea! I like it! I've a lot of friends in Tokio!
standardowo, w grecji też wszyscy upewniali się, ,,holland'' :)
LarryN, 06 października 2004, 20:10:28To dziwne, jak mowilem Poland do Koreanczykow to oni wiedzieli o co chodzi, ale to bylo zaraz po Mundialu. :-) Moze ten Twoj nie jest fanem pilki noznej.