Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Europa - gazowy ciemnogród

Stare

Wczoraj wróciłem z wycieczki po Belgii, Holandii i Francji (z tankowaniami w Luksemburgu). Myślałem, że będzie tak pięknie - z informacji na gas-tankstellen wynikało, że w krajach beneluksu nie ma problemów z tankowaniem gazu, bo na prawie każdej stacji jest gaz. Jest...

Nasza pierwsza wizyta na stacji Total, na trasie z Luksemburga do Brukseli. Postawiłem auto obok dystrybutora, wysiadłem... no i tu zaczęły się kłopoty. Gdzie jest dzwonek? Nie ma! No nic... poszliśmy do kanciapy i mówimy gościowi, że chcemy zatankować gaz. Więc on się nas spytał: "Holland, Italy?" My, że z Polski. Na co on wyciąga trzy metalowe elementy i mówi, żebyśmy sobie wybrali. Co się okazało? W Belgii (ale również w Holandii) gaz tankuje się samemu. Trzeba wybrać odpowiednią przejściówkę (włoską), przykręcić do wlewu zbiornika, zamontować pistolet i zatankować. Proste? Niestety okazuje się, że nie na każdej stacji mają włoską przejściówkę.

Dobrze, że weszliśmy do Unii, bo ktoś im przecież tę cywilizację zanieść musi.

11 kwietnia 2005, 13:20:42

Komentarze

Treść komentarza można formatować zgodnie ze składnią Textile.
Odpowiedzi śledzić można przy pomocy RSS RSS .