[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Ordnung muss sein (?)
W Kraju Wiecznego Porządku tak wspaniale zaopiekowano się moim indeksem, że nikt nie wie, gdzie ów się znajduje. Właśnie wróciłem z Prüfungsamtu (dziekanat)... 4 raz! Mam przyjść w środę, może się do tego czasu znajdzie.Nic strasznego? W Polsce pewnie nie, a na pewno nie we Wrocławiu. U nas wyniki wszystkich egzaminów i zaliczeń są w komputerze, każdy wykładowca ma protokoły zaliczeń itd. I to jest zrozumiałe... jak się komuś indeks, nie daj Boże, zapodzieje, to nie ma tragedii - wszystko można odtworzyć. Ale nie tutaj - Schein (wpis) dostaje się z sekretariatu odpowiedniego zakładu, po czym wszelki ślad ginie. Brak mi słów...
23 maja 2005, 10:34:27