Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Ordnung muss sein (?)

Stare

W Kraju Wiecznego Porządku tak wspaniale zaopiekowano się moim indeksem, że nikt nie wie, gdzie ów się znajduje. Właśnie wróciłem z Prüfungsamtu (dziekanat)... 4 raz! Mam przyjść w środę, może się do tego czasu znajdzie.

Nic strasznego? W Polsce pewnie nie, a na pewno nie we Wrocławiu. U nas wyniki wszystkich egzaminów i zaliczeń są w komputerze, każdy wykładowca ma protokoły zaliczeń itd. I to jest zrozumiałe... jak się komuś indeks, nie daj Boże, zapodzieje, to nie ma tragedii - wszystko można odtworzyć. Ale nie tutaj - Schein (wpis) dostaje się z sekretariatu odpowiedniego zakładu, po czym wszelki ślad ginie. Brak mi słów...

23 maja 2005, 10:34:27

Komentarze

Treść komentarza można formatować zgodnie ze składnią Textile.
Odpowiedzi śledzić można przy pomocy RSS RSS .