[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Szwajcaria
Wczoraj wróciliśmy z podróży do Szwajcarii. Zdjęcia są jak zwykle na mojej stronie. Dodatkowo zrobiłem stronę ze szwajcarskimi ciekawostkami, bo jak wiadomo podróże uczą. A nas nauczyła, że:- jeśli jedziesz przez Francję, to nie zjeżdżaj z autostrady;
- płacić można zarówno Frankami, jak i Eurami (ale przelicznik jest bardzo niekorzystny dla płacących walutą Unii);
- benzyna jest tańsza niż we Francji i w Niemczech (teraz litr kosztuje 1,28EUR we Francji, podczas gdy w Szwajcarii od 1,48 do 1,60CHF przy przeliczniku 1CHF=0,65EUR);
- gaz jest bardzo drogi i ciężko go zdobyć, za litr na stacji pod Lucerną chcieli coś koło 1,90CHF!
30 lipca 2005, 19:03:54 6 komentarzy
Czy ja jestem jakiś dziwny?
Z czym Wam się kojarzy logo pracuj.pl?20 lipca 2005, 10:04:24 4 komentarze
Rekrutacja
Zaczynają się wakacje i część ludzi zaczyna szukać pracy. Kilka dni temu pojawiło się bardzo ciekawe howto autorstwa Patrysa i mnóstwo ciekawych informacji w komentarzach.
Tymczasem równolegle jeden z moich kolegów wpadł na pomysł stworzenia strony, na której ludzie mogliby wpisywać pytania, jakie im zadano w trakcie rozmów kwalifikacyjnych. Strona działa od 3 dni, ale już zawiera 16 wpisów z informacjami z 9 różnych firm. Plan jest taki, żeby dziś wieczorem zamienić to na jakieś fajniejsze wiki. Tak czy inaczej zapraszam!
13 lipca 2005, 16:11:54 Dodaj komentarz
Zhakowali Elmo!
Dzisiaj dostałem mejla od ZATAZ Audits. Zostałem poinformowany, że Elmo jest podatne na ataki hackerów!
Eric Romang (pracownik Zataz), we współpracy z Gentoo Security Team napisali exploita, dzięki któremu złośliwy hacker może stworzyć i nadpisać dowolny plik z przywilejami użytkownika uruchamiającego Elmo! Zainteresowanych odesłałbym do advisory, ale nagle zniknęło, więc jego kopię umieściłem na mojej stronie.
Nie chciało mi się odpowiadać na ten list, wolę podzielić się publicznie moimi przemyśleniami na ten temat. Najpierw fakty:
- Elmo to program niszowy, którego używa najwyżej 15 osób na całym świecie. (Warto tu nadmienić, że nawet ja nie należę do tego elitarnego grona.)
- Niebezpieczeństwo czyha na użytkownika, który uruchomi funkcję
dump_stats, która nie jest podpięta do żadnego klawisza - trzeba się nieźle nakombinować, żeby to uruchomić, bo ja tej funkcji używałem do debugowania programu.
A teraz mój komentarz:
Czy nie szkoda czasu, energii i pieniędzy na znajdowanie błędów w nieużywanych fragmentach nieużywanych programów? Czy warto zaśmiecać bazy danych i dyski takimi bzdurami? A może im się nudzi? Może to dlatego, że mój kod jest czytelny, więc prosty do analizowania? A może ktoś pisze jakąś pracę naukową?
Reasumując: moje gratulacje dla Gentoo Security Team! Gdyby nie Wy, użytkownicy nie byliby świadomi zagrożeń!
12 lipca 2005, 19:00:38 6 komentarzy
W ramach odprężenia #3
Wczoraj opisałem jak zrobić, żeby dokument się automatycznie "LaTeXował" po zachowaniu pliku źródłowego. Dzisiaj kolejne usprawnienie. Zmusimy przeglądarkę Evince do automatycznego przeładowania nowego dokumentu. Oryginalnie program ten w ogóle nie ma takiej możliwości więc trzeba albo pobrać zmodyfikowane przeze mnie źródła, albo patcha na wersję 0.3.2:
W sumie zmodyfikowałem około 10 wierszy całego programu. Niestety zastosowałem niezbyt elegancką sztuczkę, której autorzy programu nigdy by się nie zgodzili wprowadzić do oficjalnych źródeł (stąd patch). Jak zmusić program do przeładowania otwartego dokumentu? Wystarczy uruchomić go tym skryptem (ja go nazwałem evince-wrapper.sh):
#!/bin/sh
evince $1 &
(ps -eo pid,comm | grep 'evince$' | head -n1 | \
sed -e 's/ *\([0-9]*\).*$/\1/') > /tmp/evince.pid
A wymuszenie odświeżenia robi się skryptem evince-reload.sh
#!/bin/sh
pid=`cat /tmp/evince.pid`
kill -10 $pid
04 lipca 2005, 15:18:01 2 komentarze
W ramach odprężenia #2
Jak już kiedyś pisałem, tak mam zorganizowane stanowisko pracy, żeby mi się edytowany dokument automatycznie "LaTeXował" i odświeżał w oknie xpdfa. Dzisiaj zdradzę sekret mojego rozwiązania.
Zaczynamy od zainstalowania sobie dnotify (warto mieć przy tym odpowiednio skonfigurowane jądro), które będzie odpalać LaTeXa za każdym razem jak zachowamy plik. Następnie tworzymy Makefile oraz króciutki skrypcik update.sh:
#!/bin/sh
make | grep -v 'aktualne'
true
Teraz wystarczy już tylko uruchomić dnotify:
dnotify -M . -e './update.sh'
Jaki jest tego wszystkiego efekt? Za każdym razem, gdy zachowuję plik msc.tex uruchamia się LaTeX (na konsoli wyświetla się tylko napis "LATEX [msc.pdf]") i jeśli wszystko jest ok, to nie dzieje się nic poza tym. W przeciwnym przypadku z głośnika odzywa się krótkie uderzenie basu, a na konsoli pojawia się komunikat błędu. Zamiast true można w Makefile'u wstawić xpdf -remote xxx -reload, co spowoduje przeładowanie dokumentu. Ale ja już nie używam xpdfa (dzisiaj zainstalowałem sobie evince), więc widok muszę odświeżać sobie ręcznie.
03 lipca 2005, 20:05:23 Dodaj komentarz
W ramach odprężenia
Dzisiaj postanowiłem, że muszę zrobić coś, co na chwilkę chociaż odciągnie mnie od pracy magisterskiej, żeby nie zwariować. No i opisałem krok po kroku konfigurację systemu na moim laptopie. Linux na California Access.03 lipca 2005, 19:34:39 Dodaj komentarz