[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Dlaczego?
Dlaczego firma nie chce zadbać o moje dobro, tak jak ja dbam o jej?21 stycznia 2006, 21:35:40
Komentarze
wb, 21 stycznia 2006, 21:49:41Bo jesteś narzędziem firmy. Jak się zużyjesz sprawią sobie nowe. Nie warto się przejmować.
A nie bardziej bym się jej przydał, gdyby mój zapał nie wygasł zbyt szybko?
wb, 21 stycznia 2006, 22:17:24Oczywiście, że tak. Niektóre firmy zdają się jednak tego nie dostrzegać.
Sam też jestem odrobinkę sfrustrowany. Pomaga mi mantra: ,,Nie mój cyrk, nie moje małpy''.
No i dobrze jest Twojej firmie z Tobą powtarzającym tę mantrę?
wb, 21 stycznia 2006, 22:28:40Nie narzekają, za to ja mnie nerwowy chodzę ;-)
Po prostu kiedyś za bardzo się niektórymi rzeczami przejmowałem, teraz staram się robić to co do mnie należy i nie wyprzedzać za bardzo rozwoju wypadków. Dopóki będę mógł zachować takie podejście, a od firmy będę dostawał to co dostawać powinienem (nie koniecznie pokrywające się z tym, czego oczekuję), i będzie mi to wystarczać, będzie OK.
A w głowie i tak się będzie się kołatał ,,wielki skok'' .
To jest minus polskich firm. Ja pracuję teraz gdzie pracuję i naprawdę jestem strasznie zadowolony z tego jak mnie firma traktuje. Może nie traktuje mnie odpowiednio jak chodzi o pieniądze, ale pod każdym innym względem czuję się tam wspaniale
nazgul, 22 stycznia 2006, 12:57:38Odpowiedź jest niestety prosta: firma traktuje cię tak, jak przeciętny pracownik ją. A to, że ty masz zapał i traktujesz ją lepiej niż inni, to rozkłada się na wszystkich pracowników - zostaje z tego mikroskopijna ilość.
W zasadzie to rolą project leadera jest, aby równać zapał w górę... ale właśnie, to już zależy od tego konkretnego człowieka i potencjału jaki mają ludzie.
A poważnie, jeśli firma jest dobra, to w odpowiedni sposób ukierunkuje ten zapał. Ja po części to osiągnąłem. Czy przez to zacznie cię lepiej traktować to już inna sprawa ;)