[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
"Wspólny" rynek UE...
Jest tak:- Mamy oddział w Dreźnie (stolica Saksonii - bezrobocie: 19,5%).
- Zatrudniamy w tej chwili ok. 20 Niemców.
- Cały czas zatrudniamy nowych ludzi (mamy dociągnąć do setki w ciągu roku).
- Współpracujemy z innymi niemieckimi firmami, które dzięki nam zarabiają na swoich usługach jako wartości dodanej do naszych produktów.
- Dzięki nam lokalna Politechnika wyciąga z budżetu unijnego miliony eur (na projekty, w których każda ze stron musi być z innego kraju).
28 marca 2006, 20:40:16 Dodaj komentarz
Pytanie o router WiFi
Korzystam z sieci łącząc się z lokalnym Access Pointem przez PPPoE. Chciałbym jednak zaopatrzyć się w router, żeby móc korzystać z sieci na 2 komputerze. Niestety jak czytam instrukcje obsługi do różnych routerów WiFi, to one zawsze zakładają, że użytkownik łączy się z Internetem przez DSL (albo jakiś inny kabel), a bezprzewodowo rozsyła sobie sygnał po domu (i sąsiadach). Czy ktoś zna router który potrafi to zrobić w drugą stronę (czyli łączyć się z Internetem przez PPPoE bezprzewodowo, a następnie routować to kablami)?24 marca 2006, 22:20:23 3 komentarze
Trochę się pochwalę...
- ... primo zdjęciami naszego mieszkania,
- a secundo tym, że zostałem zacytowany w publikacji Microsoft Research.
22 marca 2006, 19:34:28 2 komentarze
Białoruś nie chce żadnej rewolucji...
... a najlepszym na to dowodem jest fakt, że na "demonstracje" przybyło... 10 tysięcy ludzi. Przecież to kpina. W sylwestra, na rynku we Wrocławiu było ponad 10 razy więcej, a drugie tyle w Krakowie. A my jak zwykle wpier**lamy się między wódkę a zakąskę... żenada.
PS: Dodam jeszcze tylko, że Mińsk jest 2,5 raza większy od Wrocławia.
20 marca 2006, 21:26:18 3 komentarze
Moje przeboje z siecią
Na początku marca przeprowadziłem się do innej dzielnicy. Jedną z najbadziej podstawowych spraw, które należało załatwić, to oczywiście dostęp do sieci. Tak się wtedy złożyło, że Telekom oferował przyłączenie telefonu + DSL z umową na 12 miesięcy (najtańszy abonament to 16€, do tego ok. 30€ za DSL, do tego jeszcze opłaty instalacyjne). Oczywiście firm oferujących DSL jest znacznie więcej, ale różnice w cenie nie przekraczają jednego eura...
Ale do rzeczy... przyszli panowie z T-Comu i zainstalowali gniazdko. Byli jeszcze tak mili, żeby poinformować nas, że DSLa się założyć nie da, a to z tej prostej przyczyny, że na całym osiedlu położone są kable światłowodowe.... No dobra, ale kiego ch**a mi telefon, jeśli nie mogę mieć DSLa?? Wypowiedziałem więc umowę i czekamy na odpowiedź T-Comu (ta firma ma znacznie większy burdel niż osławione TPSA, a na dodatek ma tutaj znacznie większy monopol, niż jej polski odpowiednik).
W międzyczasie okazało się, że w pobliżu naszego mieszkania jest access point lokalnego providera. I teraz będzie ciekawie: otóż ta firma umożliwia darmowe korzystanie z sieci przez 30 minut (IP dostaje się przez DHCP), ale dostęp jest tylko do www i poczty. Za to za 25€ otrzymuje się pełen dostęp do sieci, z tym że IP dostaje się przez PPPoE... i po raz kolejny okazało się, że Linux potrafi wszystko! Wystarczy tylko ściągnąć odpowiednie oprogramowanie, rozpakować i wpisać go. Niestety moja centrinowa karta wifi ma słaby odbiór, więc trochę mi rwie połączenie... muszę się zaopatrzyć w coś solidniejszego.
19 marca 2006, 15:22:32 1 komentarz