[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Białoruś nie chce żadnej rewolucji...
... a najlepszym na to dowodem jest fakt, że na "demonstracje" przybyło... 10 tysięcy ludzi. Przecież to kpina. W sylwestra, na rynku we Wrocławiu było ponad 10 razy więcej, a drugie tyle w Krakowie. A my jak zwykle wpier**lamy się między wódkę a zakąskę... żenada.
PS: Dodam jeszcze tylko, że Mińsk jest 2,5 raza większy od Wrocławia.
20 marca 2006, 21:26:18
Komentarze
Dziwisz się im że nie wychodzą?
Boją się Stalina 1.5
Jeszcze co do wpierdalania się:
na Białorusi mieszkają też Polacy. I Łukaszenko ich terroryzuje. To jest też nasza sprawa.
U nas nikt nie nasylal na sylwestrowiczow milicji, a tam specnaz spacyfikowal nawet te "nedzne" 200 osob. Ale prawda jest, ze taka juz ich mentalnosc, i Rosjan, i Bialorusinow - sa tak przyzwyczajeni do bycia trzymanymi za mordy, ze pewnie po cichutku tesknia za caratem i demokracja potrzebna im jak przyslowiowy plaster. Nie wszystkim, oczywiscie, ale oswieconych jest jeszcze mniej niz w naszej kaczystowskiej Polsze.