[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Wróżenie z fusów
Jestem malkontentem. Na dodatek mam taki brzydki zwyczaj mówienia "a nie mówiłem" jak coś pójdzie nie tak. To jest o tyle sprytne, że jako prawdziwy malkontent non-stop wieszczę klęskę i nie ma takiego nieszczęścia, którego bym nie przewidział. A jeśli wszystko pójdzie OK, to sobie tłumaczę, że to dzięki temu, że uczuliłem innych na czyhające na nich zagrożenia.
No więc postanowiłem, że raz ten jeden będę rzetelny. Spiszę moje złowieszcze wróżby i wracać będę do nich "po faktach". Może jak raz się przekonam, że nie mam racji, to zrobi mi się głupio i się oduczę? No to lecimy z koksem:
- Jeszcze przed rozpoczęciem prac harmonogram zostanie wydłużony (w stosunku do pierwotnie zakładanej długości) o przynajmniej jeden pełny tydzień.
- Żadna z następujących technik zapobiegawczych nie utrzyma się do końca implementacji: F, C, U.
- Założonej funkcjonalności nie uda się zrealizować w wynegocjowanym harmonogramie. Po pierwszym tygodniu opóźnienia cięta będzie niebieska funkcjonalność.
- Programiści będą narzekać na to, że projekt nie nadążał za implementacją.
No to pozostaje czekać na rozwój wydarzeń.
07 czerwca 2006, 20:55:26
Komentarze
To nie jest malkontenctwo - to jest branie pod uwagę nieprzewidzianego rozwoju wypadków :)
I jak? Spełniło się ;>?
1. Harmonogram został w pierwszej wersji skrócony (sic!), ale ostateczna wersja była zgodna z pierwotną.
2. Jedna z technik zapobiegawczych utrzymywała się całkiem długo, zarzucona została chyba w ostatnich 3 tygodniach cyklu.
3. Założonej funkcjonalności nie udało się zrealizować.
4. Programiści siedzą cicho jak trusia.
Tak więc moje przewidywania sprawdziły się w mniej niż 50%...