[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Na informatykach kształci się bezrobotnych
Mój ojciec zwykł był mawiać, że jako wykładowca na pedagogice zajmuje się kształceniem przyszłych bezrobotnych. Odkąd przepytuję wszystkich naszych kandydatów do pracy zaczynam odnosić wrażenie, że to właśnie na informatykach kształci się ludzi, którzy będą masowo zasilać urzędy pracy. A to dlatego, że absolwenci informatyk nie potrafią programować. Przychodzą do nas ludzie po skończonych studiach informatycznych, którzy nie potrafią złożyć prostej pętli. Oczywiście nie wykluczam, że ludzie ci znajdą pracę gdzie indziej, ale nie wierzę, że u jakiegoś producenta oprogramowania.
A problem (jak mi się wydaje) wynika z tego, że próbuje się wmówić ludziom, że budowanie programu niczym się nie różni od budowania domu. To znaczy - jest sobie architekt, który rysuje sobie domek w eleganckim narzędziu i zbiera za to kupę kasy, a potem proste robole zakasają rękawy i poukładają cegły, jak pan architekt to sobie wyobraził... i zrobią to za grosze.
Oczywiście tak również powinna wyglądać produkcja oprogramowania... ale nie wygląda. Osób znających UML jest znacznie więcej, niż osób umiejących programować. Tylko na co komu umiejętność tworzenia obrazków, jeśli nie wie co te obrazki naprawdę oznaczają?
10 lipca 2006, 18:24:12 17 komentarzy
Ja i Python
Jakby mi ktoś to powiedział kilka miesięcy temu, to pewnie bym go wyśmiał, ale.... tak, napisałem program w Pythonie.... i tak, zmieniłem zdanie na temat tego języka.
Problem polega z grubsza na tym, że moje łącze przez PPPoE przez WLAN czasami się rwie. Z tym, że programik utrzymujący połączenie, jak tylko odkryje że coś jest nie tak, to próbuje się połączyć do skutku. Efekt tego był taki, że zapuszczałem sobie połączenie, a następnie na jednej z konsol odpalałem su tail -f /var/log/syslog i jak coś mi nie działało, to zaglądałem na konsolę. Oczywiście wkrótce mi się to znudziło i pomyślałem, że fajnie byłoby mieć ikonkę w trayu, która będzie mnie stale informowała o stanie połączenia. Cały skrypcik składa się z mniej niż 30 linijek kodu i robi dokładnie to, czego potrzebuję.
Pora zatem odszczekać: składnia oparta na głębokości wcięcia nie jest zła z natury... liczy się wsparcie ze strony IDE.
03 lipca 2006, 21:14:11 5 komentarzy