[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Dalsze moich z Pythonem przygody
Parę miesięcy temu napisałem sobie skrypcik w pythonie, który wyświetlał mi status połączenia z siecią (sieć mam niestety meteopatyczną - jak pada, to się gorzej czuje). Potem przesiadłem się na Gnome'a, a ten ma taki aplecik do wyświetlania statusu, więc skrypt poszedł w niepamięć. Ale niedawno padł nam jeden z monitorów i z konieczności siedzę przy laptopie, podłączonym kablem usb-usb z komputerem stacjonarnym. Nie dość, że aplecik nie wyświetla stanu połączenia komputera stacjonarnego, to na dodatek sam kabel się czasami zacina. Otworzyłem więc sobie wczoraj mój stary skrypcik i przerobiłem go na klienta i serwera.
A czemu się chwalę? Bo nigdy w życiu nie przyszłoby mi to tak szybko, gdybym nie znał C. Python może ma inną składnię, ale biblioteka standardowa działa na dokładnie tej samej zasadzie. A przy okazji po raz pierwszy przydał mi się góglowy code search, który przypomniał mi jaki się przekazuje level do setsockopta.
15 listopada 2006, 20:20:49