[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Parę słów o rekrutowaniu
Rekrutacją zajmuję się od około marca upływającego roku. W procesie rekrutacji zajmowałem się odrzucaniem kandydatów na podstawie CV i/lub listu motywacyjnego oraz prowadzeniem rozmów kwalifikacyjnych, po których wydawałem opinię na temat wiedzy ubiegającego się o pracę. W sumie przeprowadziłem kilkadziesiąt rozmów kwalifikacyjnych z kandydatami na programistów, a przez moją skrzynkę pocztową "przetoczyło się" jeszcze więcej życiorysów.
CV i list motywacyjny
Mam jedną radę dla wszystkich tych, którzy wysyłają swoje CV i listy motywacyjne do potencjalnych pracodawców: nie wpisuj fluent (ew. fließend) w rubryce dotyczącej znajomości języka obcego. Odrobina skromności naprawdę nie jest w stanie zaszkodzić, a czasami może ocalić. Każdy błąd językowy, który może wkraść się do CV, listu motywacyjnego, a nawet do korespondencji z osobą odpowiedzialną za rekrutację będzie świadczył przeciwko Twojej prawdomówności. Wartość very good daje Ci pewnego rodzaju bufor zabezpieczający przed głupimi wpadkami. Jeśli przeczytałeś kiedyś rozmówki polsko-hinduskie i umiesz liczyć do dziesięciu po japońsku - daruj sobie wpisywanie tych języków do CV. Kolega opowiadał mi o kandydatce, która wpisała do życiorysu podstawową znajomość języka włoskiego, ale zapytana o to, jak spędziła wakacje (albo coś w tym stylu), nie potrafiła wydusić nawet jednego słowa.
Pamiętaj, że ilość odrzucanych CV zależy od tego, jak dużo aplikacji spływa do firmy, jak duże jest zapotrzebowanie na pracowników oraz kosztu dalszego postępowania. W przypadku programistów ilość aplikacji odrzucanych już na podstawie życiorysu jest niewielka. Dlatego oszczędne, rzeczowe CV prawie zawsze przechodzi do następnej rundy. Nasza firma nie płaci za dojazd na rozmowę kwalifikacyjną więc zapraszamy bardzo dużą część kandydatów na...
Interview
W trakcie każdej rozmowy kwalifikacyjnej mam do osiągnięcia dwa cele:
- Przekonać kandydata, że nasza firma to najlepsze miejsce pracy pod słońcem.
- Sprawdzić wiedzę techniczną kandydata.
W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej tylko ja jestem pracownikiem firmy. Co się stanie z kandydatem w przyszłości, nie wiem. Może wybierze inną ofertę pracy, może założy własną firmę... z całą pewnością podzieli się informacją o firmie (z którą ma styczność przeze mnie) z innymi ludźmi - rodziną, znajomymi. Bez względu na to, czy stanie się pracownikiem naszej firmy, czy nie, po rozmowie musi wyjść przekonany, że nasza firma jest profesjonalna i dobrze zorganizowana. Mój przepis jest prosty: pytam o wszystko, co kandydat wpisał w CV. Zawsze rezerwuję sobie ok. godziny na dokładne przejrzenie życiorysu i innych informacji o kandydacie, które uda mi się znaleźć przez gógle. Jednemu z kandydatów kazałem na kartce uzasadnić poprawność RSA, ponieważ napisał, że interesuje się kryptografią.
Podczas pierwszych rozmów kwalifikacyjnych starałem się postępować zgodnie z poradami Joela opisanymi w "The Guerrilla Guide to Interviewing". Nadal wydaje mi się, że to niezły punkt wyjściowy, chociaż swoje rozmowy przeprowadzam w trochę inny sposób. Podstawą mojej oceny jest prawie zawsze zadanie napisania trywialnego fragmentu kodu. Okazuje się bowiem, że w ten sposób można odrzucić bardzo dużą część kandydatów, którzy być może chodzili na kurs Javy albo C++, ale nigdy nie programowali. Poproszeni o napisanie prostej pętli, nie wiedzą, gdzie i jak się deklaruje zmienne. Poproszeni o sklejenie dwóch stringów, nie mają pojęcia, jak to się robi. Widziałem nawet ludzi, którzy wpisywali w CV znajomość Javy, ale nie wiedzieli, co to jest wyjątek. Najlepsi natomiast mechanicznie deklarowali StringBuffer (StringBuilder w C#), albo uzgadniali ze mną szczegóły implementacyjne. Niektórzy informowali mnie, że istnieją również inne rozwiązania danego problemu. Natomiast zmuszanie kandydatów do rozwiązania problemu mostu linowego zawsze kończyło się tak samo: błędnym rozwiązaniem.
31 grudnia 2006, 18:45:36 2 komentarze
Last.Fm po polsku
Last.Fm zaproponowało mi dzisiaj przejście na język polski! Pewnie już wszyscy o tym zdążyli napisać i ja jestem ostatni spóźniony, ale ostatnio miałem problemy z dostępem do sieci... a dzisiaj nie miałem również ogrzewania i ciepłej wody... takie to właśnie życie na emigracji ;]
19 grudnia 2006, 22:33:11 1 komentarz
Tatsächlich... Polen
Skończyliśmy prezentację, o której pisałem ponad tydzień temu. Dzięki wydatnej pomocy joggerowiczów (z RioTem na czele) udało się ją uzupełnić o dodatkowe zdjęcie. Ponadto przyszły nam do głowy kolejne pomysły i w efekcie powstała prezentacja, którą zatytuowaliśmy "Tatsächlich... Polen", na wzór niemieckiego przekładu tytułu filmu "Love Actually". Zapraszamy do przeglądania i komentowania. Może jakieś błędy znajdziecie? Zapraszamy również tych, co się boją języka niemieckiego, nie ma go za wiele.
15 grudnia 2006, 22:20:07 Dodaj komentarz
Nowoczesny kraj młodych, wykształconych
Moja dziewczyna musi na zajęcia przygotować krótką (3 minutową) prezentację, która zachęciłaby ludzi do zrobienia czegoś. Ponieważ jest jedyną Polką w grupie, najbardziej oczywistym pomysłem wydaje się zachęcenie grupy do odwiedzenia Polski. Jak to zrobić? Wspólnie uznaliśmy, że dobrą strategią będzie zaprezentowanie stanowiska, które zaprzecza tzw. obiegowej opinii, czyli Polska jest nowoczesnym krajem młodych, wykształconych ludzi. Oczywiście wszystko poprzemy silnymi argumentami, a kto już wcześniej mnie czytał, ten wie że takimi dysponuję. Zapraszam do wycieczki i proszę o pomoc w uzupełnianiu informacji.
Zacząć chcielibyśmy od jakiegoś obrazka zapuszczonej wsi. Najlepiej, żeby jakiś wóz pełen siana był powożony przez wąsatego chłopa w czapce uszance. Takich klimatów szukam, żeby móc je skontrastować ze zdjęciem Warszawy:

i zaraz po tym powinien pójść drugi cios:

Ale żeby ktoś nie pomyślał, że Warszawa = Polska, lecimy ze zdjęciami z Wrocławia:

Katowic:

Kielc:

i Łodzi:

Zdjęcia mają zrobić tylko dobre wrażenie nowoczesności. Na koniec idzie Łódź, bo mamy tabelkę porównującą C.H. Manufaktura z Altmarkt-Galerie Dresden:
| C.H. Manufaktura | Altmarkt-Galerie Dresden | |
| Powierzchnia | 270 000m2 | 26 000m2 |
| Miejsca pracy | 4200 | 1000 |
| Sklepów | 360 | 100 |
| Miejsca parkingowe | 3500 | 500 |
Jeśli dodamy do tego, że Manufaktura jest tylko trochę większa od największego centrum handlowego w Niemczech, to już trudno jest się przyczepić. Ale my mamy w planach dalsze ciosy. Poniższa tabela (ze strony PAIiIZ) zbiera odsetek populacji zdobywającej wykształcenie wyższe w grupie wiekowej 20-24 lat.
| % | |
| Polska | 45.2 |
| Niemcy | 35 |
| Holandia | 34.4 |
| USA | 33.9 |
Oczywiście nie zapominamy o Solarisach, które jeżdżą po Dreźnie, a ostatnio również po Bremie - nie dlatego, że są tanie, ale dlatego, że są nowoczesne. Podkreślić przy tym warto, że autobusy te są nie tylko produkowane w Polsce, ale również projektowane.
To na razie tylko szkic i taka luźna zbieranina pomysłów. Dlatego liczę na Wasze wsparcie i kreatywność. Najbardziej brakuje mi zdjęć zacofanych, a jednocześnie jednoznacznie kojarzących się z Polską. Przydałoby się jakieś dobre zdjęcie Wałęsy, wieśniak (już wspominałem), może jakaś babulinka sprzedająca oscypki...
Żeby ta prezentacja miała trwać 45 minut, to by ją można było jeszcze lepiej podzielić i pokazać, że Polacy potrafią również aktywnie wypoczywać w górach:
i na wodzie:
Czekam na komentarze.
04 grudnia 2006, 20:29:54 15 komentarzy
Tych, którzy chcą dziś przeżyć polskie zwycięstwo...
... zapraszamy do Euro Sportu. Małysz prowadzi po pierwszej serii zawodów PŚ w Lillehammer z trzema punktami przewagi nad drugim zawodnikiem.
03 grudnia 2006, 14:53:11 2 komentarze
Kononowicz polskiej piłki
Przedwczoraj przeczytałem, że jedynym oficjalnym kandydatem na prezesa PZPN jest Ryszard Czarnecki (były minister bez teki w rządzie AWS, o którym mówiono, że rząd nie musi za niego płacić ZUSu z racji niepełnosprawności). Drugim kandydatem (choć tego jeszcze "oficjalnie" nie ogłosił) będzie z pewnością Jasiu - gość, który wie "jak wszystko zlikwidować". W tej sytuacji przyszłość polskiej piłki jawi mi się w czarnych barwach.
03 grudnia 2006, 11:10:53 3 komentarze
Latex praca magisterska
Zaglądam sobie czasami (czyt. codziennie) na analitiksy i już od dobrych paru tygodni ludzie trafiają do mnie właśnie na tego typu hasła jak w tytule. Google ich tu kierują zapewne dlatego, że narzekałem tutaj sporo na ciężki los studenta. Niestety nie przypuszczam, żeby znajdowali to, czego rzeczywiście szukają. Postanowiłem więc wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i umieściłem w sieci moje obydwie prace magisterskie:
- Locating the Risk of Changes (paczka), Saarbrücken, 2005
- Directional Type Checker for Prolog (paczka), Wrocław, 2006
Jestem zbyt leniwy, żeby cokolwiek w tym zmieniać, więc spakowałem tylko całe katalogi. Nie robiłem nawet clean, więc w środku są wszystkie te syfy, które towarzyszą tworzeniu dokumentu w LaTeXu: pliki aux, bbl, blg, log, out i nawet gotowe pedeefy. Ostrzegam również, że nie ma tutaj eleganckiego stylu. Cały tekst obydwu prac znajduje się w jednym pliku tex, w którym (przyznaję) ciężko się połapać. Poza tym żaden z makefile'i nie wywołuje bibtexa - to robiłem ręcznie.
Mimo wszystko myślę, że może się to komuś przydać. Poza tym chętnie służę radą.
02 grudnia 2006, 11:42:34 2 komentarze