Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Strach przed nieznanym

"Zachód", Czepianie, Narcyzm, Wynurzenia

Twórcy polskich (choć może powinienem po prostu napisać nieamerykańskich) serwisów internetowych odznaczają się dwoma cechami:

  1. Obawą przed konfrontacją.
    Amerykanie dysponują dodatkowymi źródłami wiedzy i doświadczeniami, niedostępnymi dla pozostałych. Tworzą swoje oprogramowanie w kosmicznym tempie, bo korzystają ze znacznie lepszych narzędzi i zaawansowanych technologii, które do nas jeszcze nie dotarły. Poza tym ich metodyka pracy znacznie przewyższa nasze standardy. Za każdym razem, kiedy my skopiujemy wreszcie ich zdobycze, oni odskakują nam na kilka lat do przodu - po prostu nie ma na nich rady. Zamiast z nimi walczyć, lepiej bacznie się przyglądać temu, co robią... i, ewentualnie, kopiować ich pomysły, zanim sami zdążą zlokalizować swój produkt na potrzeby polskiego rynku.
  2. Brakiem znajomości języków obcych.
    Wielu ludzi uważa, że nasz kraj jest zacofany, niedojrzały, a na rynku brakuje odbiorców dysponujących odpowiednią siłą nabywczą. Internet jest medium, przy pomocy którego można w niedrogi sposób dotrzeć do odbiorców z całego świata. Tylko trzeba się z nimi jakoś porozumieć. Nie wierzę, że językiem angielskim biegle potrafi się posługiwać 72% polskich biznesmenów. Zamiast pytać, jak oceniają swoją znajomość angielskiego, należałoby raczej spytać, jak często rozmawiają po angielsku ze swoimi partnerami za granicą bez obecności tłumacza. Bierna znajomość języka angielskiego i zerowa znajomość kultury i obyczajów obcych krajów jest - i będzie - główną barierą docierania na inne rynki. Przytoczę tutaj anegdotkę o tym, jak to jeden z dyrektorów wpadł na genialny pomysł hasła reklamującego nasz produkt w Niemczech: "Sieg! Erfolg! Expansion!"

Polskich firm, które podbiły świat, jest co najmniej kilka. Istnieją już polskie firmy (np. Q-workshop), które globalny rynek podbiły poprzez Internet. Myślę, że przyszedł już czas na pierwszy polski serwis, który podbije cały świat (przynajmniej w obrębie własnej niszy) i wierzę, że niedługo to nastąpi. Kto wie, może to właśnie open-tran.eu nim będzie? Z całą pewnością nie będzie to serwis "społecznościowy", raczej konkretny produkt oferujący konkretną wartość dodaną.

Ja obcych się nie boję (a Niemców, Angoli i Amerykanów w szczególności). Kiedyś się chwaliłem, że zostałem zacytowany w publikacji Microsoft Research. Od tego czasu ilość cytowań zdążyła jeszcze wzrosnąć. A że byłem również wśród 91% autorów publikacji odrzuconych na ICSE 2006, porażek się nie boję.

To takie moje 3 grosze w dyskusji o innowacjach, pomysłach i realizacjach.

25 lutego 2007, 17:27:33

Komentarze

bazyl, 26 lutego 2007, 01:08:07

Polacy, w znakomitej większości, mają problemy z samooceną. Zaniżają ją na siłę. Często wobec innych nacji. Mimo potężnego kompleksu niższości, mamy oczywiście czelność wszystkich poprawiać. No i kombinujemy. Aż za bardzo :)

W moim przypadku – sądzę – jest tak samo.Nigdy nie uwierzyłem i pewnie nigdy nie uwierzę w siebie. Robię swoje i staram się nie wyrywać, choć gotuje się we mnie strasznie.

Gdy tylko zdarzy mi się jakoś wyrwać z czymś do przodu, szybko wylewany jest na mnie kubeł zimnej wody i sprawa ucicha.

Tacy po prostu jesteśmy jako naród.
Trzeba być niestety cholernym egocentrykiem, żeby było inaczej.

W takich kwaczych realiach inaczej się już chyba nie da ;]

Treść komentarza można formatować zgodnie ze składnią Textile.
Odpowiedzi śledzić można przy pomocy RSS RSS .