Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Święta w Berlinie

"Zachód"

Postanowiliśmy nie jechać do Polski na Święta. Byliśmy już dwa razy. Za każdym razem musieliśmy czekać po kilka godzin na granicy, pomimo że celnicy nie sprawdzali żadnych dokumentów. Ostatnim razem postanowiliśmy nawet zrezygnować z luksusu jazdy fragmentem A4, omijając Bolesławiec przez Jelenią Górę. I tym razem stwierdziliśmy, że dla dwóch dni z rodziną po prostu się nie opłaca. Zamiast tego udaliśmy się do Berlina, gdzie na Święta ugościła nas koleżanka Karoliny ze studiów. Warto wspomnieć kilka ciekawostek z naszego wyjazdu:

  1. Każdemu, kto zamierza odwiedzić stolicę Niemiec, polecamy restaurację Angus, w dzielnicy Kreuzberg. Trzystugramowy stek z grilla, z porcją frytek i masłem ziołowym kosztuje 5,25€. Zupa pomidorowa (i to nie taka z papierka, tylko gęsta, ze śmietaną) kosztuje jedno euro. Najedliśmy się tam niesamowicie, a na dodatek obsługiwała nas polska kelnerka - żyć, nie umierać!
  2. Do polskiej obsługi mieliśmy więcej szczęścia - pozdrawiamy również panią Agnieszkę z kawiarni Häagen-Dazs przy Hackescher Markt.
  3. W Wielki Piątek, w metrze, dowiedzieliśmy się z wiadomości, że na przejściu granicznym we Frankfurcie nad Odrą zrobił się 50km korek. Jeśli stałaś/stałeś w nim, to wiedz, że łączyliśmy się z Tobą w bólu.... buahahaha.
  4. Generalnie rzecz ujmując, były to dla nas Święta bez kolejek - nie tylko nie czekaliśmy na granicy, ale również nie odstaliśmy 2 godzin w celu zobaczenia misia Knuta, nie weszliśmy do Bundestagu, ani na wieżę telewizyjną przy Alexanderplatz.
  5. Na śniadanie w pierwszy dzień Świąt jedliśmy między innymi jajka po fryzyjsku... ponoć. Były bardzo dobre, więc dzielimy się przepisem i ceremoniałem:
    1. Jajko na twardo obieramy ze skorupki i przekrajamy wzdłuż na pół.
    2. Ostrożnie wyjmujemy żółtka, będą potrzebne w całości później.
    3. Do powstałego otworu wsypujemy szczyptę soli i pieprzu, nakładamy odrobinę musztardy, wlewamy kilka kropel octu i oleju.
    4. Otwór zamykamy żółtkiem odwróconym w drugą stronę (wypukłym do góry).
    5. Całą połówkę jajka wkładamy do ust.
    6. Drugą połówkę przygotowujemy w ten sam sposób, ale tak zmieniając ilość dodatków, żeby bardziej nam smakowała.
    Oczywiście, całą procedurę należy wielokrotnie powtarzać, świetnie się przy tym bawiąc. Nie ma mowy o podaniu gotowych jajek - każdy musi przygotować je sobie sam.

No a zdjęcia z wyjazdu można znaleźć we flickrowym profilu Karoliny.

11 kwietnia 2007, 19:25:17

Komentarze

Karolina, 11 kwietnia 2007, 19:38:10

Ja od siebie dodam, że oglądanie zdjęć należy zacząć od strony nr 6. Poza tym, jeśli wybieracie się do Berlina i szukacie noclegu (ale takiego w bardziej komfortowych warunkach typu pokój 2-os. z łazienką), to możecie sobie darować żmudne przeglądanie niezliczonych ofert schronisk młodzieżowych i hosteli. Pokój w hotelu Ibis, co prawda trochę daleko od centrum (Messe) i bez śniadania (dodatkowe 9,50 za osobę!!!), kosztował nas w promocji Happy 30 (czyli wykupiony z miesięcznym wyprzedzeniem) jedyne 49 euro. Schroniska i hostele zazwyczaj winszują sobie 22-25 euro za osobę, często też bez śniadania. A hotel to jednak hotel.

Treść komentarza można formatować zgodnie ze składnią Textile.
Odpowiedzi śledzić można przy pomocy RSS RSS .