Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Łikend dobiega końca

Wynurzenia

W ramach kontynuacji mojego dzieła reformacji języka polskiego chciałem zaproponować Wam wprowadzenie do naszej mowy ojczystej słowa łikend. Motywuję to następująco:

  1. Słowo to jest w powszechnym użyciu.
  2. Angielska pisownia innych słów (np. biznesmen) została już z powodzeniem zastąpiona polską transkrypcją.
  3. Inne narody (patrz zdjęcie poniżej, wykonane w słoweńskim mieście Koper) postąpiły analogicznie.

Vikend v Kopru

24 czerwca 2007, 22:23:21

Komentarze

Krystek, 24 czerwca 2007, 23:01:09

Znaczy się mogło by być wikend ;)

Dawid Gatti, 25 czerwca 2007, 08:25:56

Hmm, a czy to sie juz nie przyjelo przypadkiem? bo mi sie wydaje, ze czesto ludzie pisza wikendowo podobne odmiany.

kasia j, 25 czerwca 2007, 11:38:03

to jeszcze biznesłumen

rzyjontko, 25 czerwca 2007, 17:13:22

Wikend? Ale wymawiacie to przez ‘wu’? Bo ja przez ‘eł’. A co do biznesłumen… to chyba bardziej powszechną formą jest biznesmenka… o, nawet mój słownik zna takie słowo.

marcoos, 26 czerwca 2007, 12:39:08

Kiedyś czytałem, że RJP jest przeciw temu spolszczeniu, bo nie ma w języku polskim miękkiego ‘ł’ („łi”) – musiałoby być „łykend”, bo „ł” jest traktowane jako głoska twarda.

rzyjontko, 26 czerwca 2007, 17:16:28

Nie to, żebym się do jakiejś burżuazji poczuwał, albo wywyższać się próbował, ale „łykend” brzmi tak trochę... rustykalnie.

Paweł Ciupak, 28 czerwca 2007, 20:56:18

Ja tam widziałem na pewnej stronie jeszcze propozycję pisowni uikend, co podobno miałoby respektować zasadę historyczną.

rzyjontko, 28 czerwca 2007, 22:15:27

Dzięki za linka! Przychylam się również do formy uikend.

Karolina, 28 czerwca 2007, 22:30:10

A ja nie. Aż się prosi wymowa jak w „uiścić”..

Treść komentarza można formatować zgodnie ze składnią Textile.
Odpowiedzi śledzić można przy pomocy RSS RSS .