[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Jak im nie wstyd?
Firma Lionbridge poszukuje pracowników posiadających umiejętność zrozumienia istniejących, dużych baz kodów
. Nie byłoby w tym zapewne nic dziwnego, gdyby nie fakt, że firma Lionbridge świadczy usługi w dziedzinach: lokalizacji oprogramowania, (...) specjalistycznych tłumaczeń
. Ogłoszenie to tak mnie zafascynowało, że postanowiłem zrobić zrzut ekranu, żeby inni też mogli się pośmiać.
Jest chyba oczywistą oczywistością, że tekst ten został przetłumaczony z języka angielskiego, a niefortunnie przełożony fragment dotyczył rozumienia existing code base. Tak się akurat składa, że moja dziewczyna pracowała dla kilku biur tłumaczeń, więc wiem co poczęłaby z tym fragmentem (gdyby akurat mnie nie było w pobliżu). Z całą pewnością wpisałaby frazę code base w Google. No to zobaczmy...
Nawet nie trzeba w nic więcej klikać. Już na pierwszej stronie wyświetlona jest definicja, mówiąca mniej więcej tyle, że code base to po prostu kod źródłowy aplikacji, a nie żadna baza kodów
.
Jakie świadectwo wystawił sobie światowy lider w dziedzinie usług globalizacyjnych
?
14 grudnia 2007, 12:06:08
Komentarze
Dawid Gatti, 14 grudnia 2007, 13:55:30Czad :D
żal ;)
piotr, 17 grudnia 2007, 19:03:34Witam,
a sprawdzał Pan tutaj?
http://www.idg.pl/slownik/termin_info.asp?id=37055
termin: codebase
definicja: baza kodu (ścieżka do katalogu zawierającego aplet Javy)
Dalej „codebase” jest czymś więcej niż „source code”:
http://en.wikipedia.org/wiki/Codebase
itd
jakies sprostowanie?
pozdrawiam
Piotr
Jeśli zamierza Pan nadal ośmieszać się obstając przy swoim błędnym tłumaczeniu, to życzę dużo szczęścia – będzie ono Panu niezbędne.
Anonim, 20 grudnia 2007, 19:43:19Może warto by było „więcej kliknąć”, wtedy otworzyłaby się strona z wyjaśnieniem, czym jest „codebase”, a czym „source code”. I czym się od siebie różnią. Bo się różnią. Naprawdę, fakt, że jakiś zwrot występuje w definicji innego zwrotu nie oznacza, że te zwroty są równoważne. Następnym razem polecam rzetelne sprawdzanie informacji zanim pan kogoś napiętnuje.
Pozdrawiam,
Ewa
Pani Ewa i Pan Piotr komentują mój wpis z tego samego adresu IP – czyżbyście Państwo korzystali ze służbowego sprzętu do komentowania mojego wpisu? Czy Wasi przełożeni wiedzą, do jakich celów wykorzystujecie sprzęt będący własnością firmy? Ośmieszanie pracodawcy w Internecie może prowadzić do zwolnienia dyscyplinarnego. Bo przecież nie trudno się domyślić, że Pan Piotr Carli, który bierze „udział w rekrutacji pracowników” jest autorem tego skandalicznego tłumaczenia. Kompromituje Pan w ten sposób nie tylko siebie, ale przede wszystkim swojego pracodawcę.
Drodzy Państwo: ja nigdzie nie napisałem, że „code base” = „source code”, a tylko wskazałem, jak niewiele potrzeba do zweryfikowania, że „code base” to nie żadna baza kodów. Państwa obstawanie przy haniebnym tłumaczeniu tego zwrotu na język polski wystawia Państwu świadectwo, nie mnie.
Ewa, 07 stycznia 2008, 10:08:17Drogi panie rzyjontko,
Jestem zaskoczona Pańską dogłębną znajomością specyfiki pracy w Lionbridge i zasad panujących w tej firmie. Jak również nazwiska osoby rekrutującej, a zarazem rzekomego autora tego ogłoszenia. A także tego, do kogo należy sprzęt, z którego korzystam.
Adres IP to nie wszystko, drogi Panie rzyjontko.
Ależ owszem, napisał pan „Już na pierwszej stronie wyświetlona jest definicja, mówiąca mniej więcej tyle, że code base to po prostu kod źródłowy aplikacji, a nie żadna baza kodów”.
„Kod źródłowy aplikacji” to jest „application source code”. Innej wersji nie ma.
Skoro Pańska dziewczyna pracowała dla kilku biur tłumaczeń (chociaż nie wiemy, w jakim charakterze), to może niech Pan jej zapyta, czy można mieszać pojęcia w ten sposób (jeśli pracowała jako np, sekretarka, to może ma jeszcze kontakt z jakimiś tłumaczami?).
Może kiedyś starał się Pan o pracę w firmie Lionbridge, ale wymagania okazały się zbyt wysokie?
Gratuluję dobrego samopoczucia i życzę więcej pokory, to pomaga.
Pani Ewo – tłumaczenie „baza kodów” do code base jest ostatnim sposobem przetłumaczenia jaki bym wykorzystał. Nie jestem polonistą, więc zgaduję, ale ponieważ code to kod źródłowy, a nie kod numeryczny czy innego rodzaju, to raczej powinen stawać się rzeczownikiem niepoliczalnym (nie mówimy przecież: ‘napisałem tyle i tyle kodów’, tylko napisałem tyle i tyle KODU). A w takim wypadku tłumaczenie ‘baza kodu’ jest nadal naciągane.
Definicja mówi nam, że code base to większy zbiór kodu źródłowego tworzący projekt. Na mój prosty, chłopski rozum w talo, układzie code base powinno być przetłumaczone raczej jako ‘kod bazowy’.
Nie wiem dlaczego tak bardzo upiera się pani przy swojej błędnej wersji i zgaduję, że jest to wstyd przed przyznaniem się do błędu. Bardziej sensowne w takiej sytuacji powinno być raczej poprawienie go, żeby nie raził w oczy zainteresowanych (bo czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim jak „baza kodów” w odniesieniu do programowania?)
Ale nie ja tu jestem ‘profesjonalistą’ zgarniającym kupę kasy. I tym optymistycznym akcentem kończę wywód i wracam do korzystania z systemu na GPL ;>
Zaiste, nie wiemy, w jakim charakterze pracowała owa dziewczyna, wiemy za to, „co poczęłaby z tym fragmentem (...). Z całą pewnością wpisałaby frazę code base w Google”.
Trudno dziwić się zatem kwiatkom w stylu ‘istniejących, dużych baz kodów’ (swoją drogą, prawdziwym wyzwaniem byłoby wymaganie od kandydatów rozumienia i modyfikowania baz nieistniejących, nieprawdaż?), skoro sami pracownicy firmy nie grzeszą umiejętnością czytania ze zrozumieniem…
Proszę wybaczyć moje insynuacje dotyczące nadużycia służbowego sprzętu, jak również przypisania wadliwego tłumaczenia panu Piotrowi. Niewątpliwie były one oparte na niesprawdzonych informacjach.
Jednocześnie zwracam się do Pani z żądaniem przedstawienia dowodów na to, że kiedykolwiek ubiegałem się o pracę w firmie Lionbrigde, bądź wycofanie się ze swoich pomówień.
P, 01 lutego 2008, 01:42:14a wszystko zalezy od slownika, najzręczniejszcze moim zdaniem byłoby tłumaczenie „dużych zbiorów plików żródłowych”, chyba że faktycznie chodzi o „scieżki katalogów do appletów java” podając za IDG
dżejms błąd, 27 marca 2008, 21:28:09A widział Pan to, panie Jacku?
http://cia.bzzz.net/lionbridge_globalizacja_niskich_plac