Skip to: Site menu | Main content

Autor

Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.

Po wykryciu fizycznych uszkodzeń powierzchni nośnika twardego dysku, schowaj dyskietki!

Czepianie

Instrukcja BHP
Przez chwilę zastanawiałem się, czy nie opatrzyć tego wpisu tagiem "niepoważne"... Niestety, to, co zamierzam Wam zaprezentować, nie jest żadnym zgrywem ani nawet ponurym dowcipem. Kilka miesięcy temu odwiedziła nas kontrola z Państwowej Inspekcji Pracy i nakazała rozwieszenie Instrukcji BHP. W związku z tym na filarach pojawiły się rozporządzenia, zgodnie z którymi między innymi:

Autor tegoż opracowania nie omieszkał również poinformować na czym polega praca z komputerem. Moje zajęcie wydaje się być równie pasjonujące, jak praca Asa. I tak:

Do tej pory wydawało mi się, że orientuję się (mniej więcej), na czym polega praca z komputerem. Niestety, nie mam zielonego pojęcia, jak może wyglądać nośnik twardego dysku, a co dopiero w jaki sposób wykryć fizyczne uszkodzenia na jego powierzchni. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak to zrobić?

19 sierpnia 2009, 21:44:45 7 komentarzy

O rzetelności dziennikarskiej słów kilka

Czepianie

Dzisiaj poświęcimy kilka słów mojemu imiennikowi - panu Jackowi Zawadzkiemu. Przeanalizujemy artykuł pana Jacka po to, aby pokazać, że jest on pełen nierzetelnych i niesprawdzonych informacji. Napiętnujemy pana Jacka i poinformujemy go o tym. Może dzięki temu opamięta się i w przyszłości dwa razy sprawdzi o czym pisze.

Chiński paradoks

"Chiński paradoks. Niedemokratyczny kapitalizm lekarstwem na kryzys" - ten właśnie artykuł pana Jacka (podlinkowany dziś na głównej stronie Onetu w dziale Gospodarka) rozbierzemy na części pierwsze i przeanalizujemy fragment po fragmencie pokazując jak wiele kłamstw do niego przeniknęło.

Komuniści, którym przewodził Mao Zedong, przejęli władzę w państwie w 1949 r. Od tego momentu Chiny podążyły drogą ZSRR. Przeprowadzono reformę rolną, prześladowano obszarników i kułaków, znacjonalizowano banki, przemysł, transport i handel. Oszczędzono jednak majątki chińskiej burżuazji.

Zobaczmy zatem, jaki był stosunek Mao do chińskiej burżuazji. 8 sierpnia 1966 roku komitet centralny Komunistycznej Partii Chin wydał "decyzję dotyczącą wielkiej proletariackiej rewolucji kulturalnej", której już trzeci akapit ma następującą treść[1]:

Although the bourgeoisie has been overthrown, it is still trying to use the old ideas, culture, customs, and habits of the exploiting classes to corrupt the masses, capture their minds, and endeavor to stage a comeback. The proletariat must do just the opposite: It must meet head-on every challenge of the bourgeoisie in the ideological field and use the new ideas, culture, customs, and habits of the proletariat to change the mental outlook of the whole of society. At present, our objective is to struggle against and crush those persons in authority who are taking the capitalist road, to criticize and repudiate the reactionary bourgeois academic "authorities" and the ideology of the bourgeoisie and all other exploiting classes and to transform education, literature and art, and all other parts of the superstructure that do not correspond to the socialist economic base, so as to facilitate the consolidation and development of the socialist system.

Jednym zdaniem: burżuazja, pomimo swojej klęski w 1949, próbowała powrócić do łask, ale wielki Mao postanowił porwać proletariat do przeciwstawienia się jej. Na czym więc polegało "oszczędzenie majątków burżuazji"? To wie tylko pan Jacek Zawadzki. Kontynuujmy zatem rozbiór artykułu:

Uwieńczeniem edukacji są studia w jednej z ponad 100 uczelni wyższych.

Nie mogę napisać, że powyższe zdanie jest nieprawdziwe, gdyż jest jak najbardziej zgodne z rzeczywistością. Zastanawia mnie tylko, dlaczego pan Jacek nie napisał, że uwieńczeniem edukacji są studia w jednej z ponad pięciu uczelni wyższych? Zdanie takie byłoby równie prawdziwe i niewiele dalsze od faktycznej liczby uczelni wyższych, których Chińskie Ministerstwo Edukacji szacowało w 2002 roku na ponad dwa tysiące! Arytmetyka nie jest zresztą najmocniejszą stroną pana Jacka. Przyjrzyjmy się następującym liczbom:

(...) wartość chińskiego rynku detalicznego w pierwszym kwartale 2009 r. wyniosła 425 mln dolarów. Pomimo cenzury Internetu rosną również obroty e-handlu. W 2008 r. Chińczycy kupili w sieci towary o wartości 17 mld dolarów

Pomyślmy... jeśli w pierwszym kwartale Chińczycy zakupili towary o wartości 425 milionów dolarów, to w całym roku powinni osiągnąć około dwóch miliardów dolarów. Nie jestem sinologiem i nie wiem kiedy Chińczycy obchodzą święta. Jestem więc w stanie sobie wyobrazić, że na skutek sezonowości sprzedaży, Chińczycy wydadzą w sumie... trzy, pięć, a może nawet dziesięć miliardów dolarów w całym 2009 roku? Tymczasem w 2008 kupili w sieci towary o wartości siedemnastu miliardów (sic!) dolarów... najwyraźniej większość Chińczyków zaopatruje się przez Internet hurtowo... Spójrzmy na inne przytoczone w artykule liczby:

Mieszkańcy miast osiągają dochody trzykrotnie większe niż ci, mieszkający na wsi. Średni dochód w mieście wynosił ok. 1,7 tys. dolarów. Na wsi to tylko 0,5 tys. dolarów.

Pan Jacek nie był tak uprzejmy, żeby poinformować swoich czytelników, czy 1700 dolarów to zarobek miesięczny, roczny, czy może tygodniowy... spróbujmy się więc sami domyśleć. Przy kursie 3zł za dolara, to by było 5100zł... raczej nie jest to pensja miesięczna. Więc jaka? Otóż jest to pensja za pracę wykonywaną przez... cztery miesiące, 22 dni, 6 godzin, 51 minut i 26 sekund... albo (bardziej prawdopodobne) po prostu wyssana z palca. Według Chińskiego Biura Statystycznego, przeciętny mieszkaniec chińskiego miasta zarobił 14638 juanów w pierwszym półroczu 2009 roku. Według Googli, kwota ta to 6188zł 76gr, czyli trochę ponad tysiąc złotych brutto miesięcznie. Na sam koniec przyjrzyjmy się jeszcze ostatniemu akapitowi:

Znaczenie Chin coraz bardziej doceniają światowi przywódcy. Kraj jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Przypomnijmy trochę historii panu Jackowi: Chiny są stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ od 1949 roku, czyli od samego jej początku. Z tym, że na początku reprezentowane były przez polityków z Formozy. W 1971 roku (czyli trzydzieści osiem lat temu) reprezentacja Tajwanu została zastąpiona przez władze ChRL we wszystkich agendach ONZ.

Na koniec

Dla mnie istotą demokracji jest pluralizm i wolność słowa. Wolność tę rozumiem jako prawo wszystkich ludzi do wygłaszania opinii, które są nieprawdziwe, szkodliwe, czy wręcz wrogie wobec mnie. Jednak wszystkie pismaki uprawiające tego typu pseudodziennikarstwo muszą się liczyć z tym, że z wolności słowa skorzystać mogą też wszyscy pozostali. Ciekaw jestem niezmiernie jak pan Jacek rozumie wolność słowa.

09 sierpnia 2009, 23:26:12 2 komentarze

« Starsze wpisy

Nowsze wpisy »