[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Nie trzeba być oszołomem, żeby się nie szczepić
Nie boję się szczepionek. Byłem wielokrotnie szczepiony i nie wierzę w żadne chipy ani spiski masonów. Na tyle, na ile zdążyłem się zorientować, szczepionki nie powodują autyzmu, nie zawierają toksycznych substancji, a rtęć występuje w nich w nieszkodliwych dla organizmu śladowych ilościach (jeśli w ogóle). Jestem przekonany, że szczepionki (w tym również szczepionka na grypę H1N1) są mniej szkodliwe od kajzerek, które kupuję prawie codziennie w przejściu pod rondem Dmowskiego. Mimo tego, gdyby dzisiaj można było kupić szczepionkę na grypę H1N1, to nie skorzystałbym z niej.
17 października bieżącego roku, amerykański odpowiednik naszego nadzoru sanitarnego - CDC opublikował raport, z którego wynika, że do tej pory na nową grypę zachorowało 22 miliony Amerykanów. Zakładam, że epidemia grypy osiągnie w Polsce takie same rozmiary - w związku z tym prawdopodobieństwo zachorowania wyniesie 7,3% (22mln/300mln). Przyjmuję również, że szczepionka kosztowałaby ok. 30zł. Aby taki wydatek się opłacił, koszt leczenia choroby pomnożony przez prawdopodobieństwo zachorowania musi przekroczyć cenę szczepionki (przyjmuję idealistycznie, że jest ona w 100% skuteczna). Jednym słowem: dopóki koszt mojego leczenia nie przekroczy 400zł, wydanie 30zł na prewencję jest nieracjonalne.
A jak się leczy grypę H1N1? Według tych samych amerykańskich ekspertów, należy zostać w domu przynajmniej przez 24 godziny i odpoczywać. CDC prosi, aby osoby z łagodnym przebiegiem choroby nie zgłaszały się do izb przyjęć. No cóż... na miód, herbatę, aspirynę i kilogram pomarańczy nie wydam czterystu złotych.
W całym tym zamieszaniu najbardziej jestem zniesmaczony postawą wszystkich tych, którzy traktują osoby nie chcące się zaszczepić jako przedstawicieli ciemnogrodu - krzykliwych oszołomów spod znaku grypa666. Niby są tacy postępowi i oświeceni, a stosują argumenty na poziomie "kto nie z nami ten jest tam, gdzie stało ZOMO".
01 grudnia 2009, 22:12:56
Komentarze
Fluxid, 01 grudnia 2009, 22:20:42Nawet jak nie ty, to jak się większość dookoła zaszczepi, to jesteś raczej bezpieczny. Odporność grupowa, czy jak się to nazywało.
I nie mam nic przeciwko temu :)
Anonim, 02 grudnia 2009, 12:14:44Będzie śmiesznie, jeśli jesteś genetycznie słabo odporny na AH1/N1 i wtedy koszty twojego pobytu pod respiratorem będą dużo większe. Ale nie martw się - wszyscy podatnicy się dorzucą :)
Podatnicy od tego nie zbiednieją, tym bardziej, że ja dokładam do tego systemu od wielu lat, nie biorąc nic w zamian, bo korzystam z prywatnego ubezpieczenia.
Przeczytaj wczorajszy komunikat GIS - do tej pory stwierdzono 1158 przypadków zachorowania na H1N1. To mniej niż 2% liczby osób rannych w wypadkach samochodowych w 2008.
Dude, 26 grudnia 2009, 06:28:09Zauwazam istotny blad w tlumaczeniu - 24 h tak, ale po ustaniu goraczki (a ta moze trwac kilka dni). Bardzo duza roznica.
@Dude: Masz rację. Ale gorączka trwa średnio od 2 do 4 dni i nie zmienia to (z mojego punktu widzenia) kosztów leczenia.