[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
Polskie CV w LaTeX-u (continued)

Co jakiś czas otrzymuję pytania, w jaki sposób poradzić sobie z nieszczęsnym przeniesieniem rubryki powodującym dodanie napisu continued, który zupełnie nie pasuje do CV w języku polskim. Postanowiłem więc udzielić odpowiedzi, z której będą też mogły skorzystać osoby korzystające z mojego wcześniejszego wpisu.
Zaczynamy od lokalizacji pliku stylu. Wykonanie pdflatex cv.tex powinno wyświetlić mnóstwo komunikatów. U mnie zaczynają się one w ten sposób:
This is pdfTeXk, Version 3.141592-1.40.3 (Web2C 7.5.6) %&-line parsing enabled. entering extended mode (./cv.tex LaTeX2e <2005/12/0> Babel <v3.8h> and hyphenation patterns for english, usenglishmax, dumylang, noh yphenation, polish, loaded. (/usr/share/texmf-texlive/tex/latex/curve/curve.cls Document Class: curve 2006/06/07 v1.11 Curriculum Vitae class for LaTeX2e
I już na początku widzę, że LaTeX korzysta z pliku curve.cls znajdującego się w katalogu /usr/share/texmf-texlive/tex/latex/curve. Otwieramy ten plik w ulubionym edytorze tekstu i szukamy takiego fragmentu:
\DeclareOption{english}{%
\continuedname{~(continued)}
\listpubname{List of Publications}}
\DeclareOption{french}{%
\continuedname{~(suite)}
\listpubname{Liste des Publications}}
\DeclareOption{francais}{%
\ExecuteOptions{french}}
\DeclareOption{spanish}{%
\continuedname{~(contin\'ua)}
\listpubname{Lista de Publicaciones}}
...
\DeclareOption{brazilian}{%
\ExecuteOptions{portuges}}
Dodajemy więc na końcu polską definicję, na przykład taką:
\DeclareOption{polish}{%
\continuedname{~(c.d.)}
\listpubname{Publikacje}}
Pozostaje tylko zadeklarować język polski w dokumencie CV, poprzez zamianę deklaracji klasy dokumentu na:
\documentclass[polish]{curve}
14 listopada 2009, 11:06:57 4 komentarze
Prezentacje w LaTeX-u
Karol przypomniał mi, że na moim dysku cały czas leżą nie udostępnione jeszcze prezentacje, które przygotowywałem do prac magisterskich. Udostępnienie ich na blogu:
- jest trywialne (znowu dostajecie pełne paczki),
- zmniejszy prawdopodobieństwo ich całkowitej utraty oraz...
- doda punkty do lansu.
W związku z tym wrzuciłem wszystkie trzy na serwer. Może komuś się przydadzą. A przy okazji podzielę się moimi spostrzeżeniami.
IMPRS
Najpierw kilka słów tytułem wprowadzenia do moich prezentacji z Saarbrücken. W ramach programu IMPRS każdy student zobowiązany był do przygotowania dwóch prezentacji: pierwszej w okolicach połowy swojej pracy i drugiej po jej zakończeniu. Seminaria odbywały się raz w tygodniu, w obecności wszystkich stypendystów. Jeden ze studentów (bądź studentek) wybierany był na prowadzącego "sesję": przedstawiał osobę prezentującą, pilnował przestrzegania ram czasowych, a na koniec moderował dyskusję i pytania w konferencyjnym stylu. Potem nasza opiekunka dzieliła się swoimi spostrzeżeniami i prosiła o feedback z sali, więc podzielę się z Wami również i tym.
Seminarium 1

Pierwsza prezentacja jest do pobrania stąd: imprs1.tar.gz. Jeśli przyjrzycie się dobrze zaprezentowanemu powyżej slajdowi, zobaczycie dwa półprzezroczyste punkty poniżej dwóch już wyświetlonych. Szczerze odradzam ten efekt. Powoduje to, że publika skupia całą swoją uwagę na tym, czego jeszcze nie widać zamiast na tym, o czym akurat się opowiada. Drugim moim błędem było przemieszczanie się po sali w podskokach, a trzecim - ciągłe powtarzanie tego samego słowa: yyyyy.
Seminarium 2

Drugi zestaw slajdów (do pobrania stąd: imprs2.tar.gz) prezentowałem tuż przed złożeniem pracy magisterskiej. Zgodnie z zaleceniami mojego promotora (polecam) pominąłem plan prezentacji. Niestety, spora część drugiej prezentacji pokrywała się z pierwszą. Konsekwencją tego był brak zainteresowania omówionymi już tematami i "prześliźnięcie" się po istotnej części zagadnienia w sposób, który uniemożliwił sporej części widowni zrozumienie o co w ogóle chodziło.
Obrona pracy magisterskiej

Ostatnią prezentację (do pobrania stąd: ii.tar.gz) przygotowałem na obronę pracy magisterskiej. Ze względu na krótki czas wystąpienia (max. 15 minut), postanowiłem w jak najkrótszym czasie dotrzeć do slajdu przedstawionego na powyższym zrzucie ekranu. Slajd ten był bowiem ukoronowaniem mojej pracy - ilustrował zasadę działania binarnych diagramów decyzyjnych zastosowanych do automatów na drzewach w celu kompresji ich reprezentacji. Niestety, przewodniczący komisji nie był obeznany z tematyką mojej pracy i był oburzony tym, że założyłem, że wszyscy członkowie komisji będą ekspertami w tej tematyce. W związku z tym efektowność tego slajdu poszła na marne.
26 lipca 2009, 18:53:04 Dodaj komentarz
Praca dyplomowa w LaTeX-u (po polsku)
Na zakończenie studiów podyplomowych (o których może jeszcze kiedyś napiszę) musiałem przedłożyć pracę pisemną. Więc, w ramach kontynuowania szerszej tradycji, po raz kolejny podzielę się paczką z pełną zawartością.
Co w niej znajdziecie?
- W mojej pierwszej pracy nie dopilnowałem tego, żeby szersze były prawe marginesy stron parzystych i lewe nieparzystych. Po wydrukowaniu i spięciu ciężko się to czytało. W drugiej pracy zrezygnowałem z twoside, ale tym razem dopiąłem swego - kluczowe okazało się dopilnowanie, żeby każdy nowy sposób numeracji rozpoczynał się na nieparzystej stronie.
- Kropki po numerach sekcji (choć to już opisywałem).
- Polski styl formatowania wpisów bibliograficznych przygotowany za pomocą custom-bib. Jak komuś moja konfiguracja odpowiada, to wystarczy skopiować plik carh.bst jako swój własny *.bst i tyle. A jak nie, to w podkatalogu custom-bib jest plik README opisujący jak postępować.
- Dokument wymaga zainstalowanego (genialnego!) pakietu pgf.
Co do samej treści - trochę mi wstyd, że tyle bullshitu musiałem wyprodukować. Na swoją obronę mam fakt, że spora część tego dokumentu powstała w jeden weekend, krótko przed ostatecznym terminem składania prac (stąd również błędy językowe). Natomiast w samą koncepcję wierzę i jeśli ktoś chciałby się ze mną podzielić swoimi krytycznymi uwagami, to chętnie podyskutuję.
27 czerwca 2009, 15:43:07 20 komentarzy
List (np motywacyjny) w LaTeXu
Pisałem już, jak stworzyć pracę magisterską w LaTeXu, pisałem, jak stworzyć życiorys. Nic więc dziwnego (?), że ludzie trafiają tutaj z Googli poprzez hasło latex list motywacyjny. Dzisiaj więc dołożymy ten ostatni element do kompletu.
Problem z listami (nie tylko motywacyjnymi) w LaTeXu polega na tym, że włączenie stylu letter powoduje stworzenie listu zgodnie z anglosaską epistolografią. Jeśli ktoś stara się o pracę na Wyspach, to nie powinno to stanowić większego problemu. Gorzej, jeśli komuś zależy na stworzeniu eleganckiego listu zgodnego z polskimi normami, bo okazuje się, że adresy pojawiają się w różnych dziwnych miejscach. Tak się akurat składa, że już ponad dwa miesiące temu próbowałem odebrać mój dyplom i napisałem w tym celu takie oto upoważnienie:
Sam styl - umcsletter - znalazłem już ze dwa lata temu przy okazji pisania jakiegoś innego podania. Nie pamiętam gdzie i nie jestem pewien, że definiuje on ten najpoprawniejszy układ listu. Ale moim zdaniem wygląda ładnie, w miarę poprawnie i na dodatek używa się go dokładnie tak, jak stylu letter. Najlepiej, jak zwykle, ściągnąć sobie pełną paczkę z dokumentem.
01 maja 2007, 12:25:15 6 komentarzy
LaTeX a sprawa polska
LaTeX cieszy się całkiem sporą popularnością wśród osób trafiających tu przy pomocy googli. Zdaje się też, że część osób ma problemy z tworzeniem dokumentów w języku polskim.
Symbole diakrytyczne
Pierwszym problemem z jakim trzeba sobie poradzić składając tekst po polsku są oczywiście nasze ogonki, kreski, kropki i inne takie. Aby latex poprawnie odczytał nasze znaki diakrytyczne trzeba go poinformować jak został nasz dokument zakodowany.
\usepackage[utf8]{inputenc}
Jeśli ktoś używa jeszcze iso-8859-2, to powinien wpisać latin2 zamiast utf8 w powyższym przykładzie. Od biedy można również korzystać z triku polegającego na dodawaniu ogonków i akcentów do liter, np w ten sposób:
\'{S}liwerski, \L\'{o}d\'{z}, Wroc\l{}aw, Saarbr\"{u}cken
ale na dłuższą metę tak się po prostu nie da. Osobiście korzystam z tej metody do wprowadzania umlautów, bo jestem zbyt leniwy, żeby zainstalować sobie drugi układ klawiatury.
Często zdarza się jednak, że LaTeX rozumie polskie krzaczki, ale w wygenerowanym dokumencie się one nie pojawiają, bądź pojawiają się zniekształcone, albo niewygładzone. Moją receptą jest umieszczenie poniższego "zaklęcia".
\usepackage[OT4]{fontenc}
Polska typografia
Istnieje co najmniej kilka polskich zasad typograficznych, które nie pokrywają się z amerykańskimi. Z prawie wszystkimi radzę sobie przy pomocy pakietu polski.
\usepackage{polski}
Pakiet ten jest o tyle sympatyczny, że zastępuje wszystkie angielskie słowa (np. abstract, bibliography, nazwy miesięcy, itp) polskimi odpowiednikami. Poza tym włącza \frenchspacing czyli pojedyncze odstępy rozdzielające zdania, symbol "mniejsze-równe" z pochyłą kreską i tego typu drobiazgi, które mnie osobiście sprawiają mnóstwo frajdy. Jedno, z czym ten pakiet sobie nie radzi, to wstawianie kropek po numerach sekcji. To osiąga się w poniższy sposób:
\makeatletter
\def\@seccntformat#1{\csname the#1\endcsname.\hspace{.5em}}
\def\l@section{\@dottedtocline{1}{0em}{1.2em}}
\renewcommand\@pnumwidth{1em}
\makeatother
Jeśli natomiast ktoś korzysta z Emacsa, to mogę jeszcze polecić kilka innych usprawnień, jak np. automatyczne zamienianie spacji na tyldy po spójnikach, a użytkownikom Linuksa z zainstalowanym dnotify automatyczne generowanie dokumentu wynikowego.
18 stycznia 2007, 20:30:10 5 komentarzy
Jak zrobić CV w LaTeXu
Odkąd opisałem w jaki sposób przygotowałem swoje prace magisterskie w LaTeXu ludzie przestali znajdować mojego joggera przy pomocy haseł w stylu latex praca magisterska. Teraz trafiają przy pomocy frazy latex CV (widać obronili się i szukają pracy). Ponownie więc stanę do szukających otworem i przy okazji pochwalę się własnym życiorysem.
Tak wygląda moje CV:
Umieściłem również paczkę ze źródłami do pobrania. CV stworzyłem przy pomocy stylu CurVe, który wchodzi również w skład pakietu texlive-latex-extra.
A ponieważ już od dłuższego czasu mam do czynienia z życiorysami innych ludzi, podzielę się z Wami jeszcze kilkoma uwagami na temat zawartości CV.
- Niemcy dołączają przeważnie do swoich CV zdjęcie oraz skany wszystkich dyplomów (z maturą włącznie), certyfikatów i tym podobnych. Osobiście mnie to denerwuje, bo i tak w nie nie zaglądam, a zdarzały się już CV, których rozmiar sięgał nawet 9MB. Uważam, że to tani sposób na wydłużanie sobie... no właśnie, czego - doświadczenia?
- Ponoć CV nie powinno być dłuższe niż 2 strony A4. Nie wiem jak to wygląda w innych firmach, ale do nas nie dociera taka ilość życiorysów, żeby się nie dało ich wszystkich przeczytać. Ja czytam wszystkie CV i wszystkie listy motywacyjne jakie do mnie docierają.
- Nie szukam i nigdy nie szukałem żadnych konkretnych "technologii" w CV. Nic mi również nie wiadomo, aby w naszej firmie (zatrudniającej ponad 2000 ludzi) istniało filtrowanie życiorysów w poszukiwaniu konkretnych słów kluczowych. Wiem natomiast, że każde CV przechodzi przez ręce prezesa zarządu. Osobiście odradzam stosowania takich wypełniaczy.
05 stycznia 2007, 20:25:21 6 komentarzy
Latex praca magisterska
Zaglądam sobie czasami (czyt. codziennie) na analitiksy i już od dobrych paru tygodni ludzie trafiają do mnie właśnie na tego typu hasła jak w tytule. Google ich tu kierują zapewne dlatego, że narzekałem tutaj sporo na ciężki los studenta. Niestety nie przypuszczam, żeby znajdowali to, czego rzeczywiście szukają. Postanowiłem więc wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i umieściłem w sieci moje obydwie prace magisterskie:
- Locating the Risk of Changes (paczka), Saarbrücken, 2005
- Directional Type Checker for Prolog (paczka), Wrocław, 2006
Jestem zbyt leniwy, żeby cokolwiek w tym zmieniać, więc spakowałem tylko całe katalogi. Nie robiłem nawet clean, więc w środku są wszystkie te syfy, które towarzyszą tworzeniu dokumentu w LaTeXu: pliki aux, bbl, blg, log, out i nawet gotowe pedeefy. Ostrzegam również, że nie ma tutaj eleganckiego stylu. Cały tekst obydwu prac znajduje się w jednym pliku tex, w którym (przyznaję) ciężko się połapać. Poza tym żaden z makefile'i nie wywołuje bibtexa - to robiłem ręcznie.
Mimo wszystko myślę, że może się to komuś przydać. Poza tym chętnie służę radą.
02 grudnia 2006, 11:42:34 2 komentarze
W ramach odprężenia #2
Jak już kiedyś pisałem, tak mam zorganizowane stanowisko pracy, żeby mi się edytowany dokument automatycznie "LaTeXował" i odświeżał w oknie xpdfa. Dzisiaj zdradzę sekret mojego rozwiązania.
Zaczynamy od zainstalowania sobie dnotify (warto mieć przy tym odpowiednio skonfigurowane jądro), które będzie odpalać LaTeXa za każdym razem jak zachowamy plik. Następnie tworzymy Makefile oraz króciutki skrypcik update.sh:
#!/bin/sh
make | grep -v 'aktualne'
true
Teraz wystarczy już tylko uruchomić dnotify:
dnotify -M . -e './update.sh'
Jaki jest tego wszystkiego efekt? Za każdym razem, gdy zachowuję plik msc.tex uruchamia się LaTeX (na konsoli wyświetla się tylko napis "LATEX [msc.pdf]") i jeśli wszystko jest ok, to nie dzieje się nic poza tym. W przeciwnym przypadku z głośnika odzywa się krótkie uderzenie basu, a na konsoli pojawia się komunikat błędu. Zamiast true można w Makefile'u wstawić xpdf -remote xxx -reload, co spowoduje przeładowanie dokumentu. Ale ja już nie używam xpdfa (dzisiaj zainstalowałem sobie evince), więc widok muszę odświeżać sobie ręcznie.
03 lipca 2005, 20:05:23 Dodaj komentarz