[Jacek Śliwerski]
(rzyjontko)Autor
Chłopak z Bałut (Dołów), po uniwerku i stypendium. Wiecznie zestresowane, przemądrzałe bezguście. Więcej na stronie domowej.
List (np motywacyjny) w LaTeXu
Pisałem już, jak stworzyć pracę magisterską w LaTeXu, pisałem, jak stworzyć życiorys. Nic więc dziwnego (?), że ludzie trafiają tutaj z Googli poprzez hasło latex list motywacyjny. Dzisiaj więc dołożymy ten ostatni element do kompletu.
Problem z listami (nie tylko motywacyjnymi) w LaTeXu polega na tym, że włączenie stylu letter powoduje stworzenie listu zgodnie z anglosaską epistolografią. Jeśli ktoś stara się o pracę na Wyspach, to nie powinno to stanowić większego problemu. Gorzej, jeśli komuś zależy na stworzeniu eleganckiego listu zgodnego z polskimi normami, bo okazuje się, że adresy pojawiają się w różnych dziwnych miejscach. Tak się akurat składa, że już ponad dwa miesiące temu próbowałem odebrać mój dyplom i napisałem w tym celu takie oto upoważnienie:
Sam styl - umcsletter - znalazłem już ze dwa lata temu przy okazji pisania jakiegoś innego podania. Nie pamiętam gdzie i nie jestem pewien, że definiuje on ten najpoprawniejszy układ listu. Ale moim zdaniem wygląda ładnie, w miarę poprawnie i na dodatek używa się go dokładnie tak, jak stylu letter. Najlepiej, jak zwykle, ściągnąć sobie pełną paczkę z dokumentem.
01 maja 2007, 12:25:15 5 komentarzy
LaTeX a sprawa polska
LaTeX cieszy się całkiem sporą popularnością wśród osób trafiających tu przy pomocy googli. Zdaje się też, że część osób ma problemy z tworzeniem dokumentów w języku polskim.
Symbole diakrytyczne
Pierwszym problemem z jakim trzeba sobie poradzić składając tekst po polsku są oczywiście nasze ogonki, kreski, kropki i inne takie. Aby latex poprawnie odczytał nasze znaki diakrytyczne trzeba go poinformować jak został nasz dokument zakodowany.
\usepackage[utf8]{inputenc}
Jeśli ktoś używa jeszcze iso-8859-2, to powinien wpisać latin2 zamiast utf8 w powyższym przykładzie. Od biedy można również korzystać z triku polegającego na dodawaniu ogonków i akcentów do liter, np w ten sposób:
\'{S}liwerski, \L\'{o}d\'{z}, Wroc\l{}aw, Saarbr\"{u}cken
ale na dłuższą metę tak się po prostu nie da. Osobiście korzystam z tej metody do wprowadzania umlautów, bo jestem zbyt leniwy, żeby zainstalować sobie drugi układ klawiatury.
Często zdarza się jednak, że LaTeX rozumie polskie krzaczki, ale w wygenerowanym dokumencie się one nie pojawiają, bądź pojawiają się zniekształcone, albo niewygładzone. Moją receptą jest umieszczenie poniższego "zaklęcia".
\usepackage[OT4]{fontenc}
Polska typografia
Istnieje co najmniej kilka polskich zasad typograficznych, które nie pokrywają się z amerykańskimi. Z prawie wszystkimi radzę sobie przy pomocy pakietu polski.
\usepackage{polski}
Pakiet ten jest o tyle sympatyczny, że zastępuje wszystkie angielskie słowa (np. abstract, bibliography, nazwy miesięcy, itp) polskimi odpowiednikami. Poza tym włącza \frenchspacing czyli pojedyncze odstępy rozdzielające zdania, symbol "mniejsze-równe" z pochyłą kreską i tego typu drobiazgi, które mnie osobiście sprawiają mnóstwo frajdy. Jedno, z czym ten pakiet sobie nie radzi, to wstawianie kropek po numerach sekcji. To osiąga się w poniższy sposób:
\makeatletter
\def\@seccntformat#1{\csname the#1\endcsname.\hspace{.5em}}
\def\l@section{\@dottedtocline{1}{0em}{1.2em}}
\renewcommand\@pnumwidth{1em}
\makeatother
Jeśli natomiast ktoś korzysta z Emacsa, to mogę jeszcze polecić kilka innych usprawnień, jak np. automatyczne zamienianie spacji na tyldy po spójnikach, a użytkownikom Linuksa z zainstalowanym dnotify automatyczne generowanie dokumentu wynikowego.
18 stycznia 2007, 20:30:10 5 komentarzy
Jak zrobić CV w LaTeXu
Odkąd opisałem w jaki sposób przygotowałem swoje prace magisterskie w LaTeXu ludzie przestali znajdować mojego joggera przy pomocy haseł w stylu latex praca magisterska. Teraz trafiają przy pomocy frazy latex CV (widać obronili się i szukają pracy). Ponownie więc stanę do szukających otworem i przy okazji pochwalę się własnym życiorysem.
Tak wygląda moje CV:
Umieściłem również paczkę ze źródłami do pobrania. CV stworzyłem przy pomocy stylu CurVe, który wchodzi również w skład pakietu texlive-latex-extra.
A ponieważ już od dłuższego czasu mam do czynienia z życiorysami innych ludzi, podzielę się z Wami jeszcze kilkoma uwagami na temat zawartości CV.
- Niemcy dołączają przeważnie do swoich CV zdjęcie oraz skany wszystkich dyplomów (z maturą włącznie), certyfikatów i tym podobnych. Osobiście mnie to denerwuje, bo i tak w nie nie zaglądam, a zdarzały się już CV, których rozmiar sięgał nawet 9MB. Uważam, że to tani sposób na wydłużanie sobie... no właśnie, czego - doświadczenia?
- Ponoć CV nie powinno być dłuższe niż 2 strony A4. Nie wiem jak to wygląda w innych firmach, ale do nas nie dociera taka ilość życiorysów, żeby się nie dało ich wszystkich przeczytać. Ja czytam wszystkie CV i wszystkie listy motywacyjne jakie do mnie docierają.
- Nie szukam i nigdy nie szukałem żadnych konkretnych "technologii" w CV. Nic mi również nie wiadomo, aby w naszej firmie (zatrudniającej ponad 2000 ludzi) istniało filtrowanie życiorysów w poszukiwaniu konkretnych słów kluczowych. Wiem natomiast, że każde CV przechodzi przez ręce prezesa zarządu. Osobiście odradzam stosowania takich wypełniaczy.
05 stycznia 2007, 20:25:21 3 komentarze
Latex praca magisterska
Zaglądam sobie czasami (czyt. codziennie) na analitiksy i już od dobrych paru tygodni ludzie trafiają do mnie właśnie na tego typu hasła jak w tytule. Google ich tu kierują zapewne dlatego, że narzekałem tutaj sporo na ciężki los studenta. Niestety nie przypuszczam, żeby znajdowali to, czego rzeczywiście szukają. Postanowiłem więc wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i umieściłem w sieci moje obydwie prace magisterskie:
- Locating the Risk of Changes (paczka), Saarbrücken, 2005
- Directional Type Checker for Prolog (paczka), Wrocław, 2006
Jestem zbyt leniwy, żeby cokolwiek w tym zmieniać, więc spakowałem tylko całe katalogi. Nie robiłem nawet clean, więc w środku są wszystkie te syfy, które towarzyszą tworzeniu dokumentu w LaTeXu: pliki aux, bbl, blg, log, out i nawet gotowe pedeefy. Ostrzegam również, że nie ma tutaj eleganckiego stylu. Cały tekst obydwu prac znajduje się w jednym pliku tex, w którym (przyznaję) ciężko się połapać. Poza tym żaden z makefile'i nie wywołuje bibtexa - to robiłem ręcznie.
Mimo wszystko myślę, że może się to komuś przydać. Poza tym chętnie służę radą.
02 grudnia 2006, 11:42:34 Dodaj komentarz
W ramach odprężenia #2
Jak już kiedyś pisałem, tak mam zorganizowane stanowisko pracy, żeby mi się edytowany dokument automatycznie "LaTeXował" i odświeżał w oknie xpdfa. Dzisiaj zdradzę sekret mojego rozwiązania.
Zaczynamy od zainstalowania sobie dnotify (warto mieć przy tym odpowiednio skonfigurowane jądro), które będzie odpalać LaTeXa za każdym razem jak zachowamy plik. Następnie tworzymy Makefile oraz króciutki skrypcik update.sh:
#!/bin/sh
make | grep -v 'aktualne'
true
Teraz wystarczy już tylko uruchomić dnotify:
dnotify -M . -e './update.sh'
Jaki jest tego wszystkiego efekt? Za każdym razem, gdy zachowuję plik msc.tex uruchamia się LaTeX (na konsoli wyświetla się tylko napis "LATEX [msc.pdf]") i jeśli wszystko jest ok, to nie dzieje się nic poza tym. W przeciwnym przypadku z głośnika odzywa się krótkie uderzenie basu, a na konsoli pojawia się komunikat błędu. Zamiast true można w Makefile'u wstawić xpdf -remote xxx -reload, co spowoduje przeładowanie dokumentu. Ale ja już nie używam xpdfa (dzisiaj zainstalowałem sobie evince), więc widok muszę odświeżać sobie ręcznie.
03 lipca 2005, 20:05:23 Dodaj komentarz